W nocy z 27 na 28 lutego 2024 r. w mieszkaniu przy ul. Browarnej w Tomaszowie Mazowieckim doszło do makabrycznego morderstwa 25‑letniej Oliwii. Ofiara, samotna matka, została brutalnie zaatakowana nożem – prokuratura ustaliła, że otrzymała 16 cięć. W mieszkaniu znajdowało się także jej kilkuletnie dziecko.
Śledztwo rozpoczęło się po tym, jak rodzina zgłosiła brak kontaktu z Oliwią. Następnego dnia w lokalu odnaleziono ciało ofiary, co wywołało szok wśród mieszkańców osiedla, dotąd uznawanego za spokojne i monitorowane.
Podejrzanym został 22‑letni mieszkaniec Piotrkowa Trybunalskiego, Bartosz T. Mężczyzna nie przyznał się do winy, a wstępnie został tymczasowo aresztowany. Wstępne ustalenia prokuratury nie podawały motywu przestępstwa ani szczegółów relacji między podejrzanym a ofiarą.
W marcu 2024 r. portal ePiotrkow.pl relacjonował postęp śledztwa, pytając o związek pomiędzy ofiarą a oskarżonym oraz przyczyny tragedii. Dopiero po kilku miesiącach sąd wydał wyrok.
Jak podaje „Super Express”, Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim skazał Bartosza T. na 28 lat pozbawienia wolności oraz zasądził 100 tys. zł zadośćuczynienia rodzicom Oliwii. Orzeczenie nie jest jeszcze prawomocne.
Sędzia Magdalena Zapała‑Nowak, cytowana w „Super Express”, podkreśliła konieczność długotrwałego odizolowania oskarżonego od społeczeństwa oraz zwróciła uwagę na traumę, jaką przeżywa dziecko, które było świadkiem zdarzenia. Według sądu oskarżony był świadomy obecności dziecka, a kontakt ze zmarłą matką może pozostawić trwałe skutki psychiczne.
Motyw zbrodni, według sądu, miał związek z wiadomością SMS, jaką ofiara wysłała do ojca jednego ze swoich dzieci, co wywołało u oskarżonego gniew i doprowadziło do decyzji o zabójstwie.
Źródło: epiotrkow.pl



