Według dokumentów złożonych przez inwestora, planowana hodowla miałaby objąć 1996 świń i zostałaby zlokalizowana na działce nr 54/2 w Glinie. W jej pobliżu znajdowałby się również zbiornik na gnojowicę o pojemności 2483 m³. Najbliższe zabudowanie jednorodzinne znajduje się w odległości 97 metrów od planowanej inwestycji, a dom jednej z mieszkanek, Karoliny Kabzińskiej, oddalony jest o 230 metrów.
Mieszkańcy zgłaszają przede wszystkim obawy dotyczące odorów, które mogą powstawać przy tak dużej produkcji, a także hałasu związanego z codziennym funkcjonowaniem obiektu oraz konieczności przejazdu ciężarówek po wąskiej drodze dojazdowej. Karolina Kabzińska podkreśla, że lokalna droga jest na tyle wąska, iż nawet śmieciarka musi czasami cofać się, aby przejechać.
Protest przybrał formę spotkań, ulotek oraz zbierania podpisów pod petycją. Według przygotowanych przez protestujących materiałów, termin składania uwag i zastrzeżeń w postępowaniu środowiskowym upływa 28 sierpnia 2026 roku. W spotkaniu z wójtem Romanem Drozdkiem, które odbyło się w czwartek, uczestniczyli nie tylko mieszkańcy Gliny, ale także przedstawiciele sołectwa Bujny oraz osoby z Piotrkowa Trybunalskiego.
Wójt Roman Drozdek zapewnił zgromadzonych, że samo wszczęcie procedury oceny oddziaływania na środowisko nie oznacza automatycznej zgody na budowę. „Szanse powstania tej chlewni są marne. Bardzo małe, prawie niemożliwe” – stwierdził, zaznaczając jednocześnie, że samorząd musi dochować przepisów i nie może po prostu odrzucić wniosku pod wpływem protestu. Dodał, że ewentualna decyzja środowiskowa będzie jedynie jednym z etapów – przed inwestorem pozostaną jeszcze kwestie warunków zabudowy oraz pozwolenia na budowę.
Samorząd zwraca uwagę na dostępne narzędzia planistyczne. Gmina pracuje nad planem ogólnym oraz rozważa możliwość uregulowania sytuacji poprzez miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, podkreślając priorytet ochrony środowiska i niezgodę na prowadzenie działalności kosztem sąsiadów.
Na chwilę obecną sprawa znajduje się w fazie uzgodnień dokumentacji z Regionalnym Dyrektorem Ochrony Środowiska. Wójt szacuje, że całe postępowanie może potrwać jeszcze wiele miesięcy, a ostatecznego rozstrzygnięcia w sprawie chlewni w Glinie na razie nie ma. Mieszkańcy kontynuują akcję informacyjną i zbieranie podpisów, licząc na to, że ich głos zostanie uwzględniony w dalszym procesie decyzyjnym.
Źródło: ""Piotrków Trybunalski"" - Google News
Weryfikacja online i źródła:



