Jesienne grzybobranie skończyło się dla dwóch mieszkańców regionu piotrkowskiego nie tylko bez grzybów, ale także z wysokimi mandatami. Powodem była jazda pod wpływem alkoholu – jeden z mężczyzn poruszał się hulajnogą elektryczną, drugi rowerem.
Do pierwszego zatrzymania doszło w Poniatowie przy ulicy Lipowej. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie Trybunalskim zauważyli 51-letniego mieszkańca Piotrkowa Trybunalskiego, który wracając z lasu, jechał hulajnogą elektryczną, przemieszczając się od lewej do prawej strony jezdni. – Mężczyzna [...] stwarzał zagrożenie dla siebie oraz innych uczestników ruchu drogowego – relacjonuje mł. asp. Edyta Daroch z KMP w Piotrkowie Trybunalskim. Badanie wykazało u niego niemal 1,4 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 2500 złotych, a do domu musiał wrócić pieszo, prowadząc swoją hulajnogę.
Niedługo później, po godzinie 10:30, w Łęcznie policjanci skontrolowali 44-letniego rowerzystę. Wynik badania alkomatem okazał się szokujący – mężczyzna miał w wydychanym powietrzu ponad 2,65 promila alkoholu. Również on otrzymał mandat karny w kwocie 2500 złotych.
Policja przypomina, że zarówno rower, jak i hulajnoga elektryczna są pojazdami w świetle prawa, a kierowanie nimi w stanie nietrzeźwości jest poważnym wykroczeniem. Alkohol zaburza koncentrację, wydłuża czas reakcji i utrudnia utrzymanie równowagi, co może prowadzić do tragedii nawet na znanej drodze. Mundurowi apelują: Piłeś? Nie jedź! – bez względu na to, czym się poruszasz.





