Gorąca dyskusja na posiedzeniu Komisji Skarg, Wniosków i Petycji ujawniła głębokie podziały wśród radnych Piotrkowa Trybunalskiego w kwestii dalszego kształtowania relacji z miastem partnerskim – ukraińskim Równem. Przedmiotem sporu była petycja Stowarzyszenia Trybunalskie VETO, które domagało się wypowiedzenia lub natychmiastowego zawieszenia współpracy partnerskiej. Powodem były upamiętnienia w Równem Stepana Bandery oraz innych postaci związanych z ukraińskim nacjonalizmem.

Stowarzyszenie: zawieszenie ma być sygnałem
Bartosz Gintecki, sekretarz i wiceprezes Stowarzyszenia Trybunalskie VETO, argumentował, że zawieszenie współpracy miało stanowić sygnał dla władz Równego.
– Zawieszenie może być takim sygnałem dla nich, że należy zrezygnować z upamiętniania pewnych osób w tym mieście. Jeżeli będzie to dobry znak z ich strony, takie otwarcie na pewne porozumienie, to jeśli coś jest zawieszane, można to później przywrócić – tłumaczył Gintecki.

Przedstawiciel stowarzyszenia przyznał, że petycja mogła zostać przygotowana bardziej szczegółowo, jednak podtrzymał stanowisko, iż celem jest zaprzestanie kultu Bandery w partnerskim mieście.

Radni: historia kontra teraźniejszość
Większość wypowiadających się radnych nie poparła radykalnego kroku zerwania kontaktów, choć niemal wszyscy podkreślili nieakceptowalność gloryfikacji sprawców zbrodni na Polakach.

Agnieszka Chojnacka zwróciła uwagę na brak konkretnych argumentów w petycji oraz na kontekst historyczny – ulicę Stepana Bandery w Równem nadano w 1992 roku, czyli przed nawiązaniem partnerstwa z Piotrkowem.
– Nie mogę opowiedzieć się za tym, żeby kończyć współpracę z miastem partnerskim tylko dlatego, że mają takie, a nie inne nazwy ulic, które już istniały, zanim podjęliśmy jako miasto z nimi współpracę – powiedziała radna.

Chojnacka zaproponowała dyplomatyczną drogę: skierowanie oficjalnego listu do władz Równego z prośbą o wyrażenie jednoznacznego stanowiska w sprawie gloryfikacji Bandery oraz upamiętnienia ofiar rzezi wołyńskiej.

Piotr Gajda również wypowiedział się za utrzymaniem współpracy, podkreślając polską historię Równego i obecność Polaków w tym mieście. Jednocześnie domagał się zdecydowanej reakcji Rady Miasta.
– Ta współpraca, według mnie, powinna być utrzymana. Ale Rada Miasta powinna jednoznacznie powiedzieć: jesteśmy przeciwni tym skrajnym zachowaniom nieodpowiedzialnych ludzi na Ukrainie – stwierdził Gajda, zaproponowawszy przygotowanie osobnej uchwały potępiającej ukraiński szowinizm.

Inny ton nadał dyskusji Dariusz Cecotka, apelujący o oddzielenie tragicznej historii od obecnych relacji.
– Żyjemy tu i teraz. Róbmy tak, żeby to się nie powtórzyło. Nie przenośmy tamtych czasów do teraźniejszości – przekonywał radny.

Podobnie Piotr Masiarek, wielokrotnie odwiedzający Równe, apelował o ostrożność i niewydawanie pochopnych decyzji pod wpływem emocji, przypominając o wieloletnim wysiłku włożonym w budowę sieci miast partnerskich.

Współpraca ma wymiar praktyczny
Przedstawiciele Urzędu Miasta przypomnieli o wymiarze materialnym partnerstwa. Przed wojną obejmowało ono wymianę kulturalną, wizyty samorządowców, projekty administracyjne i kontakty młodzieży. Po wybuchu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę Piotrków organizował pomoc humanitarną dla Równego. Sekretarz miasta Włodzimierz Lasek dodał, że Piotrków chce korzystać z doświadczeń partnerskiego miasta w zakresie funkcjonowania w czasie wojny, w tym systemów ostrzegania ludności. W tym roku, po przerwie, do Piotrkowa przyjechała delegacja z Równego, a młodzi ukraińscy piłkarze wzięli udział w turnieju międzynarodowym.

Precedensy i dalsze kroki
To nie pierwszy raz, gdy geopolityka wpływa na relacje partnerskie Piotrkowa. W 2022 roku, po inwazji Rosji na Ukrainę, Rada Miasta zerwała współpracę z rosyjską Kostromą i białoruskim Mołodecznem. W 2025 roku petycja lokalna...

Źródło: epiotrkow.pl