Leszek Chasikowski, który niedawno ogłosił swoją kandydaturę na urząd prezydenta Piotrkowa Trybunalskiego, od blisko dekady prowadzi działalność pod szyldem „Radio Piotrków”. Problem w tym, że nazwa ta jest myląca – nie ma ona nic wspólnego z historyczną rozgłośnią radiową, która od 1992 roku funkcjonuje w mieście pod nazwą Radio Strefa FM Piotrków.
Jak podkreśla Tomasz Stachaczyk, redaktor naczelny Radia Strefa FM Piotrków, Chasikowski wykorzystuje dobrze znaną markę, aby nadawać swojej działalności pozory wiarygodności. „Internetowe «Radio Piotrków» Leszka Chasikowskiego nie jest Radiem Strefa FM Piotrków” – czytamy w jego stanowisku. „«Radio Piotrków» jest historyczną nazwą piotrkowskiej rozgłośni powstałej w 1992 roku. Od 2006 roku działamy jako Radio Strefa FM Piotrków”.
Działalność pod cudzymi barwami
Chasikowski, występujący jako prezes lub dyrektor muzyczny „Radia Piotrków”, prowadzi korespondencję z sądami, prokuraturami, policją i innymi instytucjami, posługując się tą nazwą. Tymczasem Radio Strefa FM Piotrków istnieje od ponad 30 lat i nie ma żadnego związku z jego działalnością. „Zdarza się, że osoby i instytucje otrzymujące informacje od Chasikowskiego nie zdają sobie sprawy, że nie pochodzą one od działającej od lat rozgłośni” – wyjaśnia Stachaczyk.
W swoim stanowisku redaktor naczelny zwraca uwagę na potencjalne nieprawidłowości związane z wykorzystywaniem cudzej nazwy. „Po co budować własną markę od początku, skoro można użyć nazwy, którą ktoś inny budował przez lata?” – pyta retorycznie.
„Dziennikarz” czy kandydat na prezydenta?
Chasikowski aktywnie publikuje w internecie, występując jako „dziennikarz” i prowadząc własne „śledztwa”. Często kieruje podejrzenia wobec polityków, sędziów, prokuratorów i innych osób, czasem w sposób, który może wprowadzać w błąd. W jednym z jego materiałów pojawiła się nawet „mapa powiązań”, na której znalazło się m.in. nazwisko samego Stachaczyka.
„Czy nieżyjący od kilku lat były prezydent Piotrkowa Andrzej Pol może być nadal aktywnym członkiem przedstawianej przez Chasikowskiego piotrkowskiej «mafijnej struktury»?” – pyta retorycznie redaktor. „Dlaczego nazwiska sędziów i prokuratorów podpisane są jako «sędzia 1», «polityk 1», «prokurator 1»?” – dodaje, wskazując na brak precyzji w jego publikacjach.
Od Lecha Sulimy do Leszka Chasikowskiego
Historia Chasikowskiego w Piotrkowie sięga 2015 roku, kiedy to jako Lech Sulima zapowiadał powstanie Galerii LOFFT w dawnym budynku Sigmateksu. Zapowiadał wówczas „kulturowo rozwalić” Piotrków, jednak z jego planów niewiele pozostało. Co ciekawe, Chasikowski zaprzecza, jakoby miał cokolwiek wspólnego z Lechem Sulimą, mimo że publikacje z tamtego okresu dotyczą jego osoby. Co więcej, kieruje on roszczenia o odszkodowanie w wysokości ponad 10 milionów złotych, twierdząc, że publikacje dotyczące Sulimy dotyczą jego samego.
„Czy Lech Sulima i Leszek Chasikowski to dwie różne osoby, czy też jedna osoba funkcjonująca w dwóch niezależnych światach?” – pyta Stachaczyk.
„Radio Piotrków” – co właściwie nadaje?
W dwugodzinnym nagraniu, które trafiło w ręce redaktora, znalazły się fragmenty różnych audycji, muzyka, reklamy, okresy ciszy oraz materiały o nieustalonej proweniencji. Według Stachaczyka, w programie pojawiają się głosy osób, które nawet nie wiedzą, że są „współtwórcami programu”. Wśród nich są byli i obecni prezydenci miasta, radni oraz inni przedstawiciele lokalnej władzy.
„Do końca nie wiadomo, co pojawi się za chwilę. I czy w ogóle się pojawi” – komentuje Stachaczyk, podkreślając nieprzewidywalność tej „rozgłośni”.
Fotomontaże i roszczenia
Chasikowski znany jest również z publikowania fotomontaży, które mają sugerować określone powiązania między osobami. „To, że osoby przedstawione na tych grafikach przecierają oczy ze zdziwienia, nie ma większego znaczenia. Bo grafika jest dobra. A świat na niej wygląda zapewne tak, jak widzi go sam Chasikowski” – ironizuje Stachaczyk.
W swojej działalności Chasikowski nie waha się również kierować roszczeń o wysokie kwoty, co może budzić wątpliwości co do jego motywacji. „Jeżeli ktoś prowadzi internetową działalność, publikuje swoje opinie i uważa się za dziennikarza – proszę bardzo. Internet jest wystarczająco pojemny dla nas wszystkich. Ale pojawiła się nowa okoliczność: Leszek Chasikowski chce zostać prezydentem Piotrkowa Trybunalskiego” – podkreśla Stachaczyk. „A to już nie jest wyłącznie jego prywatna sprawa. Jeżeli chce prosić mieszkańców o głosy, to mają prawo wiedzieć, czy warto go poznać”.


