Nocna kontrola drogowa w Piotrkowie Trybunalskim zakończyła się nietypowym incydentem. Kierowca Skody Octavii złamał przepisy ruchu drogowego, a podczas kontroli próbował ukryć swoją tożsamość. 39-letni kierowca podał dane swojego brata, jednak szybko wyszło na jaw, że nie mówił prawdy.
Zdarzenie miało miejsce 27 sierpnia około godziny 0:45 na ulicy Kostromskiej. Policjanci zauważyli samochód wyjeżdżający z parkingu sklepu. Kierowca nie zastosował się do znaku nakazującego jazdę w prawo, a chwilę później przekroczył podwójną linię ciągłą. Funkcjonariusze zatrzymali pojazd do kontroli. Kierujący powiedział, że nie ma przy sobie dokumentów ani aplikacji mObywatel, jednak podał swoje dane. Policjanci sprawdzili je w systemie i zauważyli, że zdjęcie osoby przypisanej do podanych personaliów nie odpowiadało wyglądowi kierowcy.
Funkcjonariusze ponownie zapytali mężczyznę o prawdziwą tożsamość i poinformowali go o konsekwencjach wprowadzania policjantów w błąd. 39-letni kierujący nadal utrzymywał, że podał prawidłowe dane. Policjanci nie dali się zwieść i poprosili kierującego o okazanie na telefonie profilu w mediach społecznościowych. Po uruchomieniu aplikacji okazało się, że widnieją tam zupełnie inne dane. Mężczyzna przyznał wówczas, że wcześniej świadomie podał policjantom dane swojego brata.
Po ustaleniu jego prawdziwej tożsamości funkcjonariusze sprawdzili go w policyjnych bazach. Okazało się, że 39-letni kierowca nie posiada wymaganych uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi. Badanie alkomatem wykazało natomiast, że był trzeźwy. Mężczyzna będzie teraz odpowiadał przed sądem. Grożą mu konsekwencje za kierowanie pojazdem bez wymaganych uprawnień, niestosowanie się do znaku C-2 i przekroczenie podwójnej linii ciągłej P-4, a także umyślne wprowadzenie policjantów w błąd co do swojej tożsamości.
Źródło: epiotrkow.pl

