Pożar z początku października w oczyszczalni ścieków w Piotrkowie Trybunalskim uszkodził instalację elektryczną rozdzielni i okablowanie. Wstępny szacunek strat przekroczył pół miliona złotych; w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

Dwa zastępy strażaków oraz przyczepa proszkowa z piotrkowskiej Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej uczestniczyły w akcji trwającej około półtorej godziny. Zastępca dowódcy JRG Dominik Ciach wskazał awarię instalacji elektrycznej jako przypuszczalną przyczynę, bez przesądzania o ostatecznych ustaleniach.

W relacji po zdarzeniu prezes PWiK Mieczysław Kacperek wyjaśnił, że utrata zasilania zatrzymała pompy odprowadzające oczyszczone ścieki do Goleszanki. Do przywrócenia ich działania wykorzystywany był zbiornik retencyjny.

Prezes oceniał wówczas, że przy bezdeszczowej pogodzie zbiornik pozwala przez dobę odbierać ścieki od mieszkańców, a uruchomienie pomp może zająć dwie lub trzy godziny. Była to zapowiedź prac, a nie potwierdzenie zakończenia naprawy; w tej relacji nie podano ostatecznego kosztu usunięcia awarii.

Źródło: ""Piotrków Trybunalski"" - Google News