Dramat miał miejsce w połowie września 2023 roku na odcinku autostrady A1 w pobliżu Sierosławia. W wyniku zderzenia rozbitego i spalonego samochodu marki Kia, w którym podróżowali rodzice wraz z 5‑letnim synem, zginęła cała trzyosobowa rodzina. Śledczy ustalili, że przyczyną wypadku było uderzenie w tył pojazdu Kia przez rozpędzone BMW, które według opinii biegłych poruszało się z prędkością od 315 do 329 km/h.
Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim. W ostatnim posiedzeniu strony wygłosiły mowy końcowe. Prokurator Aleksander Duda z Prokuratury Okręgowej w Katowicach domaga się dla kierowcy BMW, Sebastiana M., 8 lat pozbawienia wolności, 15‑letniego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz odszkodowania dla bliskich ofiar w wysokości 2,2 mln zł.
„Wbił pedał gazu w podłogę” – cytował prokurator w swojej wypowiedzi.
Obrona, reprezentowana przez adwokatkę Katarzynę Hebdę, wystąpiła o całkowite uniewinnienie oskarżonego, podnosząc, że materiał dowodowy nie potwierdza tezy biegłych i nie wytrzymuje konfrontacji z dowodami rzeczowymi.
Sebastian M. złożył oświadczenie, w którym wyraził współczucie rodzinie ofiar, nie przyznając się do winy i prosząc sąd o wyrok uniewinniający. „Nie ma dnia, abym nie myślał o wypadku, który nie powinien się wydarzyć. Ta tragedia zmieniła los i życie wielu rodzin. Zawsze żyłem z poszanowaniem życia ludzkiego, a rodzina jest dla mnie najważniejsza. Dlatego staram się utożsamiać z państwa cierpieniem. Nie ma dnia, abym nie myślał o wypadku, który nie powinien się wydarzyć.”
Werdykt pierwszej instancji zostanie ogłoszony w środę, 21 października 2026, dokładnie o godz. 12:00. Po ogłoszeniu wyroku obie strony będą mogły złożyć apelację.





