Piotrków Trybunalski – Sprawa masowych strat rodzin pszczelich w regionie zyskała wymiar polityczny. Posłowie na Sejm RP Adrian Witczak (Trzecia Droga) i Grzegorz Lorek (Prawo i Sprawiedliwość) przedstawiają odmienne podejścia do diagnozowania problemu oraz ewentualnego wypłacania odszkodowań.

Kolejność działań: badania najpierw, pieniądze później
Według posła Adriana Witczaka, który prywatnie prowadzi pasiekę, obecnym priorytetem jest ustalenie przyczyny zgony pszczół. Parlamentarzysta podkreśla, że dotychczasowe analizy wykluczyły obecność pestycydów. Obecnie w Instytucie Sadownictwa i Kwiaciarstwa w Skierniewicach trwają badania materiału pobranego z pasiek. Ich celem jest sprawdzenie, czy substancje zawarte w nowym rodzaju pokarmu pszczelego – potocznie nazywanym „ciastem” – mogły zaszkodzić owadom (np. powodować sklejanie żołądków).

– To, co pojawia się w przestrzeni publicznej, to, o czym mówił pan poseł Lorek, to taki trochę polityczny bełkot. Dlatego, aby mówić o realnym wsparciu, po prostu trzeba mieć wyniki badań – powiedział Adrian Witczak w rozmowie z nami.

Poseł Witczak potwierdził, że sam rozmawiał o sprawie z ministrem rolnictwa Czesławem Siekierskim oraz wiceministrem Michałem Gromadzką. Jak zaznacza, w resortcie decyzje o wsparciu zapadną dopiero po uzyskaniu oficjalnych wyników ekspertyz.

Lorek: najpierw szacunkowe koszty, potem wniosek o pomoc
Inną narrację prezentuje poseł Grzegorz Lorek. Wcześniej w naszym serwisie zapowiedział, że rozmawiał z Ministerstwem Rolnictwa o uruchomieniu dodatkowych środków. Według niego konieczne jest najpierw oszacowanie skali strat w skali kraju, co ma stanowić podstawę do wystąpienia o konkretną pomoc na odbudowę pasiek.

„Wszystko wskazuje na ciasto”
Oba strony politycznej barykady zgadzają się co do podejrzenia, że winowajcą może być innowacyjny pokarm. – Znam tę sprawę i rzeczywiście wszystko wskazuje na to, że mogło zaszkodzić ciasto, które było przygotowywane jako innowacyjna metoda karmienia pszczół – przyznał Witczak. Jednocześnie poseł apeluje o cierpliwość: – Okazało się, że może być szkodliwe, ale na ten moment nie ma jeszcze konkretnych wyników badań. Zaczekajmy na oficjalne stanowisko Instytutu Badawczego.

Apel o kupowanie polskiego miodu
W tle sporu o przyczyny strat i formę pomocy publicznej Witczak zwraca uwagę na długofalowy problem ekonomiczny branży. – Nasz miód, polski miód, jest po prostu najlepszy, i wiemy, co w nim jest. Powinniśmy kupować polski miód z zaufanego źródła – przekonuje poseł, postulując jednocześnie regulacje prawne zobowiązujące sieci handlowe do wystawiania na półkach produktów od lokalnych pszczelarzy i rolników.

Na ten moment pszczelarze, którzy ponieśli straty, nie mają informacji o terminie ani zasadach ewentualnego wsparcia finansowego. Wszystko zależy od wyników prac laboratorium w Skierniewicach.

Źródło: epiotrkow.pl

Weryfikacja online i źródła: