Tomasz Bartosiak, działacz Ruchu Narodowego związany z Konfederacją, zdecydowanie sprzeciwia się wprowadzeniu ogólnopolskiego ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu, również na stacjach benzynowych. W rozmowie z Beatą Hołubowicz-Stachaczyk na antenie Strefy FM Piotrków, Bartosiak stwierdził, że takie rozwiązanie byłoby ukłonem w stronę zorganizowanych grup przestępczych, które łatwo znaleźliby sposób na nielegalny handel alkoholem.
„Będzie kwitł handel poza legalnymi źródłami, w których można kupić alkohol. Myślę, że każde ograniczenie, każde zabranie wolności obywatelowi jest błędem” – powiedział Bartosiak, dodając, że osoby nadużywające alkoholu znajdą sposób na jego zakup niezależnie od obowiązujących przepisów.
W rozmowie poruszono również temat stosunku Konfederacji do Unii Europejskiej. Bartosiak podkreślił, że nie sprzeciwia się samej współpracy europejskiej, ale krytycznie ocenia część unijnych regulacji. „Jestem za tym, żeby Polska we współpracy z innymi krajami Unii Europejskiej rozwijała się, ale żeby najpierw patrzyła na interes swoich obywateli, a dopiero później na interes Niemców czy Francuzów” – powiedział.
Działacz Ruchu Narodowego skrytykował również system dopłat z Unii Europejskiej, twierdząc, że prowadzi to do wzrostu cen. „Nie jestem w ogóle zwolennikiem dopłat. Ja uważam, że te wszelkie dopłaty z Unii Europejskiej, tak naprawdę to jest jak z dopłatami do kredytów do mieszkań. To finalnie i tak wywinduje ceny do góry” – ocenił Bartosiak.
Bartosiak podkreślił również, że dostępność mieszkań jest jednym z najważniejszych warunków poprawy sytuacji demograficznej Polski. „Dla mnie najważniejsze w tym momencie przede wszystkim jest to, żeby stworzyć w Polsce przestrzeń do tworzenia się nowych rodzin i rodzenia się dzieci [...] Tych mieszkań brakuje teraz. Jeśli teraz z tym nic nie zrobimy, to nasze państwo będzie wymierać i będziemy mieli ogromny problem, nie tylko w społeczeństwie, ale też w gospodarce, bo to człowiek napędza gospodarkę” – przekonywał.

Źródło: epiotrkow.pl