Przerwa szkolna staje się przyczyną chaosu na ulicach Piotrkowa. Uczniowie Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 po zakończeniu lekcji kierują się do pobliskiego parku, co powoduje zatrzymanie się samochodów przed przejściem dla pieszych. Kierowcy stojący w kolejce mogą czekać nawet 20 minut, co blokuje ruch na całym rondzie „Żołnierzy Wyklętych”.

Problem dotyczy nie tylko początku roku szkolnego. Wiosną i jesienią, kiedy uczniowie częściej wybierają spacer po parku, sytuacja powtarza się codziennie. Inżynier miejski Adam Bak wskazuje, że bliskość przejścia od ronda sprawia, że znalezienie prostego rozwiązania jest trudne. Miasto rozważało wprowadzenie zakazu palenia w parku, aby ograniczyć liczbę uczniów wybierających się na „dymkę”. Ostatecznie zrezygnowano z tego pomysłu, gdyż egzekwowanie takiego zakazu byłoby praktycznie niemożliwe.

Inżynier Bak wskazuje jednak na alternatywne rozwiązanie: sygnalizację świetlną uruchamianą przez pieszych. W normalnej sytuacji ruch samochodowy odbywałby się bez zatrzymywania. Dopiero wówczas, gdy ktoś chce przejść przez ulicę, nacisnąłby przycisk i uruchamiał zmianę świateł. Takie rozwiązanie miałoby jedną zasadniczą zaletę: samochody nie musiałyby zatrzymywać się za każdym razem, gdy ktoś zbliża się do przejścia.

Inżynier Bak podkreśla również, że przejście znajduje się bardzo blisko ronda, co powoduje, że zatrzymanie pojazdów przed pasami niemal natychmiast blokuje samo rondo. Dlatego warto rozważyć przesunięcie przejścia nieco dalej od ronda. Nawet niewielka zmiana lokalizacji mogłaby sprawić, że kolejka samochodów będzie miała gdzie się „rozwinąć”, zamiast blokować skrzyżowanie.

Początek roku szkolnego to dobry moment, aby potraktować ten problem nie jako sezonową uciążliwość, lecz jako zadanie do rozwiązania. Trudno bowiem oczekiwać, że uczniowie przestaną korzystać z parku, a kierowcy z radością zaakceptują przymusowy postój podczas każdej większej przerwy.

Źródło: epiotrkow.pl