Zamiast otwartej sceny w Parku Belzackim piotrkowska publiczność spotkała się z zespołem Wianek w murach Miejskiego Ośrodka Kultury. Kapryśna aura nie zniechęciła jednak miłośników muzyki – sobotni wieczór 22 sierpnia upłynął pod znakiem wyjątkowej fuzji tradycji i nowoczesności.

Artystów z Wianka cechuje charakterystyczne połączenie polskiego folkloru z elektroniką, które sami określają mianem elektrofolku. Zespół, czerpiąc z bogatego dziedzictwa ludowych pieśni, nadaje im współczesne, energetyczne brzmienie. – Zaczęliśmy od jazzowych aranżacji z pianinem, ale czegoś nam brakowało. Muzyka ewoluowała, aż doszliśmy do tego połączenia – wyjaśniała Klaudia Wójcik, wokalistka zespołu.

Muzycy, którzy przyjechali do Piotrkowa z różnych zakątków Polski (Wójcik jest związana z Legnicą, a Michał – z Krakowem), udowodnili, że tradycja i nowoczesność mogą tworzyć spójną całość. Ich koncert stał się dowodem na to, że polski folklor wciąż cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem.

– Myślę, że ludzie tego potrzebują. Widać to na koncertach, słyszymy to w rozmowach. Ta muzyka cały czas żyje. Ludzie lubią do niej tańczyć, lubią ją śpiewać – podkreślała artystka.

Choć pierwotnie planowano plenerowy spektakl, ostatecznie publiczność mogła cieszyć się wyjątkową atmosferą w sali MOK-u. Zmiana lokalizacji nie umniejszyła jednak emocji – tego wieczoru piotrkowianie mogli usłyszeć, jak dawne melodie zyskują nowe, elektroniczne życie.

Źródło: epiotrkow.pl

Weryfikacja online i źródła: