Rozprza – Intensywny, nieprzyjemny zapach zaalarmował w środę mieszkańców Rozprzy. Okazało się, że doszło do rozszczelnienia jednego ze zbiorników na terenie nielegalnego składowiska odpadów przy al. 900-lecia. Na miejsce wezwano Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego z Piotrkowa Trybunalskiego oraz strażaków z OSP Rozprza.
„Odór był wyjątkowo silny”
Jak relacjonuje jeden z mieszkańców, to właśnie wyjątkowo intensywny odór zwrócił ich uwagę. – Po godzinach porannych wyczuwalna była mocna woń, znacznie silniejsza niż zwykle. Poszliśmy sprawdzić i stwierdziliśmy wyciek z jednego z mauzerów – mówi anonimowo rozmawiany przez ePiotrkow.pl mieszkaniec.
Nie jest to pierwszy taki przypadek. – Te pojemniki są w opłakanym stanie. Plastik próchnieje, pęka. Obawiamy się, że wkrótce wszystkie zaczną przeciekać, a substancje przedostaną się do gleby – ostrzega.
Strażacy zabezpieczyli teren
Zgłoszenie do straży pożarnej wpłynęło o godz. 10:48. – Działania polegały na zabezpieczeniu miejsca, rozpoznaniu właściwości substancji oraz przepompowaniu jej do zbiornika dostarczonego przez Urząd Gminy – informuje mł. kpt. Adam Romas z KMPSP w Piotrkowie Trybunalskim. Akcja zakończyła się o godz. 13:57.
Mieszkańcy podejrzewają, że wyciekła substancja to kwas, jednak gminne władze nie potwierdziły tej informacji. – Na terenie składowiska znajdują się różne odpady, a zawartości części pojemników nie udało się jednoznacznie określić – wyjaśnia Kamila Dróżdż, podinspektor ochrony środowiska w Urzędzie Miasta i Gminy Rozprza.
Postępowanie trwa od 2018 roku
Nielegalne składowisko to problem ciągły od 2018 roku, gdy niebezpieczne odpady trafiły do Rozprzy. W 2022 roku przeprowadzono charakterystykę zgromadzonych substancji, ale część beczek wciąż pozostaje niezbadana.
– Mamy wydaną decyzję administracyjną wobec jednej ze stron, uznanej za posiadacza odpadów. Odwołanie zostało oddalone przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze, które utrzymało decyzję w mocy – mówi Dróżdż. Strona może jeszcze zaskarżyć sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
„Bomby ekologicznej” wciąż nie usunięto
Problem składowiska ePiotrkow.pl opisywał wielokrotnie. Już we wrześniu 2025 roku mieszkańcy alarmowali o rozszczelniających się pojemnikach i obawach o zanieczyszczenie gruntu. W lutym 2026 roku pisaliśmy o możliwości przejęcia przez gminę obowiązku uprzątnięcia terenu, co mogłoby otworzyć drogę do pozyskania wielomilionowego dofinansowania (szacowany koszt: 3–4 mln zł).
Tymczasem pojemniki wciąż stoją przy al. 900-lecia, a każde rozszczelnienie wymaga interwencji specjalistów. – Tu się nie da żyć – mówili mieszkańcy już dwa lata temu. Sytuacja nie uległa poprawie.
Źródło: epiotrkow.pl




