Rywalizacja rozgrywana była na torze, gdzie uczestnicy musieli zmierzyć się z zabytkowymi sikawekami liczący niemal sto lat. Wydarzenie od lat łączy sportową rywalizację z kultywowaniem strażackich tradycji, prezentując, jak dawniej wyglądało gaszenie pożarów oraz jak dużo wysiłku wymagało podanie wody przy użyciu ręcznych pomp.
– To już po raz siedemnasty z rzędu. Głównie chodzi nam o podtrzymywanie tradycji pożarniczych. Tutaj na miejscu mamy do pokonania tor, ale głównym składnikiem są te stuletnie pompy, które pokazujemy, jak działały, ile trzeba było wykonać wysiłku, żeby podać wodę – mówi Bartłomiej Kolasiński, naczelnik OSP Przygłów.
W zawodach udział wzięły zarówno dzieci i młodzież, jak i doświadczeni druhowie z całego województwa. Co trzy lata wydarzenie odbywa się na większą skalę pod patronatem urzędu marszałkowskiego.
– To jest wielki dzień dla tradycji pożarniczej, dla tradycji strażackiej i tutaj widzimy, że wszyscy są naprawdę pełni dobrych humorów i chęci poznania tych tradycji. To ważne, żeby nie zapominać o tej historii – podkreśliła Dorota Jankowska, burmistrz Sulejowa.
Uczestnicy podkreślają, że obsługa sikawek wymaga dobrej współpracy całej drużyny oraz intensywnych wysiłków fizycznych.
– To jest bardzo trudne, naprawdę trzeba się nieźle namachać. Ale udało się. Miejmy nadzieję, że będzie jeden z lepszych wyników. Już mamy pewnego rodzaju doświadczenie, więc liczymy, że będzie dobrze – mówiła Izabella Gortat z OSP Sporawa.

Źródło: epiotrkow.pl