Propozycja zrodziła się w mediach społecznościowych. Piotr Biegała zauważył, że Piotrków, położony przy autostradach A1 i S8, jest omijany przez podróżujących kamperami, ponieważ miasto nie oferuje im atrakcyjnego miejsca do zatrzymania się.
„To ja miałem ten pomysł, żeby napisać na swoim profilu, że warto byłoby w mieście stworzyć jakiś kamperplatz. Chodzi o wyznaczenie kilku miejsc postojowych w pobliżu centrum miasta, aby przejeżdżający przez nasz gród kamperowcy lub osoby z przyczepami kempingowymi miały możliwość zatrzymania się w bezpiecznych warunkach” – mówi Piotr Biegała.
Lokalizacja blisko centrum nie jest przypadkowa. Podróżni mogliby pozostawić pojazd, zwiedzić Starówkę, zabytki, zjeść posiłek lub napić się kawy, co jednocześnie wsparłoby lokalnych przedsiębiorców.
Dwustopniowy plan rozwoju
Biegała proponuje najpierw proste rozwiązanie, które można zrealizować w ciągu kilku dni: wyznaczenie kilku miejsc parkingowych, postawienie tablic informacyjnych oraz zapewnienie podstawowych informacji. „Tam nie musi być infrastruktury. Byłoby fajnie, gdyby była, ale nie jest konieczna” – przekonuje.
Drugim etapem miałby być pełnoprawny kamperplatz przy Słoneczku, wyposażony w stanowiska do zrzutu szarej i czarnej wody oraz przyłącza elektryczne. Pozwoliłoby to oddzielić dwie funkcje: centrum dla krótkich postojów i zwiedzania, a Słoneczko dla dłuższego odpoczynku i obsługi kampera.
Radny podchwycił pomysł. Dariusz Cecotka zwrócił się do miasta z prośbą o utworzenie punktu obsługi kamperów. W odpowiedzi jako potencjalną lokalizację wskazano parking przy Słoneczku.
„Jest tam dużo miejsca, i w tym miejscu można byłoby zrobić taki parking ze zrzutem nieczystości czy też poborem wody, gdzie ci, którzy przemieszczają się w caravaningu, mogliby sobie odpocząć” – mówi Dariusz Cecotka.
Radny dostrzega jednak ten sam problem, na który zwraca uwagę inicjator pomysłu – Słoneczko znajduje się na tyle daleko od centrum, że zatrzymanie kampera właśnie tam nie musi przełożyć się na wizytę turysty na Starówce.
Dlaczego to ważne dla miasta
Zwolennicy pomysłu podkreślają, że nawet kilkugodzinny postój może przynieść korzyści lokalnym biznesom. „Taka osoba, która gdzieś jadąc, chce odpocząć, jak najbardziej będzie chciała wydać swoje pieniądze tutaj, bo napije się kawy, zje obiad” – zauważa Dariusz Cecotka.
Biegała dodaje, że pojawienie się Piotrkowa na specjalistycznych aplikacjach dla kamperów samo w sobie może skierować część podróżnych do miasta, bez konieczności wydawania środków na marketing. „To jest inwestycja za praktycznie zero złotych w jakikolwiek marketing. Kamperowcy sami trafią bez żadnego problemu, bo najczęściej posługują się aplikacjami, które informują ich o tym, że takie miejsca znajdują się tu czy gdzie indziej” – mówi Biegała.
Jeśli miasto wyznaczy takie miejsce przed końcem kadencji prezydenta, Biegała obiecuje przygotować profesjonalne tablice z informacjami o atrakcjach Piotrkowa.

