Joanna Kołaczkowska przez ponad 24 lata była związana z kabaretem Hrabi. Dla jej scenicznych partnerów wieczór wspomnień oznaczał powrót do wielu lat wspólnej pracy, podróży i występów. Artyści podkreślali, że pamięć o artystce pozostaje żywa również poza sceną — wspominają ją widzowie, przyjaciele i ludzie, którzy mieli okazję z nią pracować.
— Byliśmy razem w kabarecie Hrabi przez 24 lata, a ja z Asią współpracowałem ponad 40. Trudno w ogóle cokolwiek w kilku zdaniach tutaj powiedzieć. Po prostu jedno na pewno chcemy – chcemy, żeby pamięć o niej wciąż żyła. Bo była wyjątkowym człowiekiem, wyjątkowym artystą — mówił Dariusz Kamys z kabaretu Hrabi.
Zapowiedział też, że w grudniu w Warszawie ma odbyć się festiwal poświęcony artystce.
Radość, którą dzieliła się z innymi
W rozmowach z artystami wielokrotnie powracało przekonanie, że Joanna Kołaczkowska potrafiła dawać ludziom radość. Właśnie taki charakter miał mieć również piotrkowski wieczór – pełen ciepłych wspomnień, ale przede wszystkim uśmiechu, z którym kojarzyła się artystka.
— Zależy na tym, żeby widzowie po takim spotkaniu wyszli jednak z uśmiechem i żeby się uśmiechali na myśl o tym, z kim mieliśmy do czynienia — podkreślał Tomasz Majer.
— Aśka uwielbiała dawać radość wszystkim. Chcielibyśmy, żeby wszyscy pamiętali, że radość jest bardzo istotna i ona ją dawała — mówił Wojciech Kamiński.
— Fajnie byłoby, żeby po takim spotkaniu wszyscy nam zazdrościli, że my mieliśmy tyle czasu, mieliśmy Aśkę dla siebie. I my jesteśmy tymi szczęściarzami — dodał Dariusz Kamys.
Piotrków stałym punktem na kabaretowej mapie
Dla kabaretu Hrabi Piotrków Trybunalski od lat jest stałym punktem na kabaretowej mapie Polski. Artyści przyznają, że odwiedzali miasto kilkanaście, a być może nawet kilkadziesiąt razy – występowali tu i prezentowali premiery, którym towarzyszyła niekiedy ogromna trema.
— Jest bardzo ważna, bo jest coroczna. To jedna z niewielu corocznych imprez, która trwa od wielu lat nieprzerwanie. Już nawet PAKI nie ma, a Trybunały Uśmiechu dalej są — mówił Tomasz Majer, podkreślając znaczenie piotrkowskiego festiwalu.
W tym roku w jury konkursu kabaretowego zasiadała Agnieszka Litwin, która wielokrotnie występowała w Piotrkowie. — To jest festiwal, który jest stworzony z pasją, przez ludzi, którzy kochają kabaret i sztukę wszelkiego rodzaju. Ci, którzy to tworzą, dbają o to, żeby widz był zadowolony, żeby to, co proponują, było wartościowe – mówiła. Zwracała też uwagę na liczną publiczność oraz na atmosferę na scenie i za kulisami.
Ania Iwanek pojawiła się na Trybunałach Uśmiechu po raz pierwszy w ubiegłym roku, podczas benefisu Tomasza Jachimka, i przyznała, że szybko poczuła się częścią festiwalowej społeczności. — Jak się pojawiła okazja w tym roku wrócić, od razu spakowałam walizeczkę do pociągu. Dzień dobry, przyjeżdżam — opowiadała.
Finał maratonu festiwalu
Występ Krystyny Jandy zaplanowano na poniedziałek, 26 października, o godzinie 18:00 w sali widowiskowej Miejskiego Ośrodka Kultury w Piotrkowie Trybunalskim. Aktorka ma zaprezentować monodram „My Way”. Wydarzenie ma zakończyć sześciodniowy maraton 23. Trybunałów Uśmiechu.
Źródło: epiotrkow.pl




