Temat Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego pojawił się w punkcie dotyczącym spraw różnych podczas sesji Rady Miasta. Radna Marlena Wężyk-Głowacka poruszyła kwestię odwołania prezesa MZK, informując, że w przestrzeni publicznej otrzymano tę informację, zarówno jako radni, jak i mieszkańcy miasta.

Radna zapytała o przyczyny odwołania prezesa oraz o dalsze plany dotyczące miejskiej spółki, dopytując również, czy w niedługim czasie można spodziewać się konkursu. Marlena Wężyk-Głowacka podkreśliła, że sesja Rady Miasta powinna być miejscem, w którym samorządowcy mogą uzyskać takie informacje, zamiast dowiadywać się o nich z doniesień publicznych.

Stanowisko wiceprezydenta

Wiceprezydent Piotr Kulbat odpowiedział, że decyzja o odwołaniu prezesa należy do rady nadzorczej MZK, dlatego radna powinna kierować pytania właśnie do tego organu. Piotr Kulbat zaznaczył, że wszystkie decyzje dotyczące odwołania prezesa podejmuje rada nadzorcza.

Radna Marlena Wężyk-Głowacka nie była usatysfakcjonowana tym wyjaśnieniem, podkreślając, że pyta o powody odwołania, a nie o to, kto formalnie podejmuje decyzje kadrowe. Przekonywała, że państwo kontrolują również spółki i że prezydent powinien posiadać informację dotyczącą powodu odwołania prezesa MZK, a sprawa powinna zostać wyjaśniona podczas sesji, a nie w wypowiedziach dla mediów.

Spór o zarządzanie spółkami

W odpowiedzi Piotr Kulbat nawiązał do wcześniejszych rozmów z radną na temat sposobu zarządzania miejskimi spółkami. Stwierdził, że władze miasta nie chcą bezpośrednio ingerować w decyzje podejmowane przez organy tych podmiotów. Według wiceprezydenta, organy nadzorcze, w postaci rady nadzorczej, są powołane do podejmowania decyzji, a informacja powinna być przekazywana na walnym zgromadzeniu wspólników właścicielowi, czyli prezydentowi miasta. Kulbat dodał, że zgodnie z modelem zarządzania przyjętym przez władze miasta, decyzje powinny należeć do właściwych organów spółki, a nie być podejmowane przez prezydenta w drodze bezpośrednich poleceń.

Radna Marlena Wężyk-Głowacka skrytykowała sformułowania wiceprezydenta, stwierdzając: „Troszeczkę pan za daleko, albo w złą stronę pan idzie. Ja myślę, że są zbyt śmiałe słowa”. Zarzuciła mu również, że jego wypowiedź może wprowadzać mieszkańców w błąd.

Podsumowanie sesji

Podczas tej części sesji nie przedstawiono przyczyn odwołania prezesa MZK, ani konkretnej odpowiedzi na pytanie o planowany konkurs na stanowisko szefa spółki. Spór dotyczył nie tylko decyzji kadrowej, ale także zakresu informacji, jakich radni mogą oczekiwać od władz miasta w sprawach spółek komunalnych. Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym, radni mają prawo uzyskiwać informacje o działalności spółek z udziałem gminy, z uwzględnieniem obowiązujących ograniczeń prawnych. Na sesji mieszkańcy nie poznali odpowiedzi na dwa podstawowe pytania: dlaczego odwołano prezesa MZK i czy zostanie ogłoszony konkurs na jego następcę.

Źródło: epiotrkow.pl